OFICJALNIE
Aneta Skarżyński - polska artystka: śpiewaczka, malarka i autorka powieści. Rodem Kresowianka, a z urodzenia Szczecinianka, jest absolwentką dwóch wrocławskich uczelni - Akademii Muzycznej na Wydziale Wokalno - Aktorskim oraz Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Wiedzy o Kulturze i Plastyki. Mieszka i tworzy w Warszawie, łącząc muzykę klasyczną z malarstwem oraz literaturą w rozlicznych autorskich projektach artystycznych. Od 2012 roku jest Dyrektorem ds. Kultury i Sztuki Fundacji Polonia Union.
Jej rzadkiej urody głos o szerokim diapazonie i ciemnej barwie mezzosopranowej z powodzeniem odnajduje się w takim gatunku jak muzyka klasyczna. Jej repertuar obejmuje nie tylko hity operowe, ale i pieśni oraz autorski program music-painting-performance. Zadebiutowała na scenie Opery Wrocławskiej, będąc na drugim roku studiów, a już rok później została solistką Teatru Muzycznego - Operetki Wrocławskiej. Gościnnie grała również w Teatrze Dramatycznym w Legnicy.
Dla artystki, obok kwestii muzycznych, tak samo ważna jest twórczość plastyczna, a szczególnie malarstwo. Ma na swoim koncie 86 wystawy: 54 indywidualne, 19 zbiorowych, 13 okolicznościowych. Spośród ponad 2.000 jej prac wiele znajduje się w prywatnych kolekcjach koneserów, a część w zbiorach, m.in. Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju, Muzeum Niepodległości w Warszawie czy Vinnickiego Obwodowego Muzeum Sztuki w Ukrainie.
Twórczość literacka to trzeci równorzędny kierunek działań Anety Skarżyński. Jest powieściopisarką. W 2008 r. Aneta Skarżyński zdobyła wyróżnienie na Międzynarodowym Konkursie Literackim im. Z. Herberta w Londynie.
Dorobek twórczy artystki, wszechstronne umiejętności, różnorodne formy aktywności w zakresie sztuki w połączeniu ze współpracą i patronatem ze strony Fundacji Polonia Union służą rozwojowi oraz promocji sztuki wiecznie żywej, a nade wszystko ponadczasowej.
Odkąd sięgam pamięcią książki były i są dla mnie wyjątkową wartością. Z przyjemnością je czytam, a równie chętnie piszę. Ktoś się zdziwi: a po co, skoro na polskim rynku wydawniczym każdego roku ukazuje się około 30 tys. nowych pozycji? Doskonałe pytanie! Odpowiem przewrotnie, podążając za myślą Witkacego: "... Są pewne pervers-natury, które literaturę biorą jako muzykę, malarstwo tłumaczą na język literacki, a od muzyki doznają halucynacji wzrokowych...". Oto powód. I chyba jeszcze dlatego - jak rzekł niegdyś Honoré de Balzac - że gdy człowiekowi brak szczególnych talentów, zabiera się za pisanie. A może tylko po to, by odkryć, czy mam coś w ogóle do powiedzenia? Zaznaczam: nie tworzę powieści na wzór wielkich dzieł klasycznych! Nauczyłam się je szanować zgodnie z prikazem edukacyjnym doby socjalistycznej. Tym niemniej cenię je, jak każdy. Szkoda tylko, że po latach większość z nas już do nich nie wraca. Do moich powieści się wraca, to pewne. Dlaczego? Bo każdy lubi się śmiać i odczuwać radochę po pachy. Sprawdziałam! Od lat bowiem moje płody pióra na pęcherzach moczowych czytelników i stąd to przekonanie. Zresztą, sprawdź!
SAMA O SWOIM PISANIU












